O życiu gwiazdy, której dobra passa już przebrzmiała – rozmowa z reżyserką Musicalu Charytatywnego „Star Dust”, Margolą Sularczyk

Niezwykła odsłona Musicalu Charytatywnego przed nami! Tegoroczny „Star Dust” to reżyserski debiut Margoli Sularczyk, artystki i psychoterapeutki, która od lat łączy świat teatru z doświadczeniem pracy w korporacji. Produkcja realizowana jest dzięki współpracy z firmą UBS, a cały dochód z biletów zostanie przeznaczony na stypendia edukacyjne dla dzieci i młodzieży ze środowisk narażonych na wykluczenie. W rozmowie z nami reżyserka opowiada o swojej życiowej drodze, inspiracjach oraz o tym, jak teatralna pasja może stać się przestrzenią realnej zmiany społecznej.

Czym się zajmujesz na co dzień, skąd zainteresowanie teatrem/scenopisarstwem, czym się inspirujesz?

Margola: Moja droga zawodowa meandruje od wielu lat, wciąż na granicy między biznesem a światem artystyczno-duchowym. Do teatru trafiłam za głosem serca w 1996 roku, gdy dołączyłam do zespołu Teatru Loch Camelot. Na tamtejszej scenie śpiewałam wiele lat, ale też miałam okazję wykorzystywać umiejętności administracyjne – od 2012 jestem Prezeską Fundacji Teatr Camelot. 

Z drugiej strony, przez ponad 25 lat pracowałam w kilku firmach i  korporacjach, zarządzając nieruchomościami komercyjnymi, z czego 11 lat w UBS jako Dyrektor ds. Zarządzania Mieniem. Ale i w UBS dopadła mnie pasja teatralna – biorę udział w Musicalu od jego pierwszej edycji, z trzyletnią przerwą. Tak to się u mnie splata.

Skończyłam szkołę scenariuszową, szkołę teatralną, zawsze interesowała mnie ludzka psychika i oparte na prawdzie psychologicznej budowanie postaci – stąd zainteresowanie psychologią, w tym roku kończę studia psychologiczne i szkołę psychoterapii. Pracuję w nurcie Gestalt, łącząc tę pracę, a jakże, z pasją teatralną. Od tego roku prowadzę młodzieżową grupę arteterapii teatralnej Młody Camelot”: piszę scenariusze, reżyseruję i prowadzę z kolegą, Dawidem Mikiem, zajęcia warsztatowe. Nie da się tych dwóch aspektów mojego życia rozdzielić!

Kup bilety i wesprzyj dzieci i młodzież!

Czego mogą spodziewać się widzowie po tegorocznym Musicalu „Star Dust”?

Spektakl opowiada o życiu gwiazdy, której dobra passa już przebrzmiała. Otoczona zespołem współpracowników i rodziną, zmaga się z samotnością i trudem przemijania. Okazuje się jednak, że świat przynosi jej niespodziankę – wnuczki nieoczekiwanie przychodzą z niekonwencjonalną pomocą… Jaką? Widzowie muszą się sami i same przekonać!

Margola podczas Musicalu Charytatywnego „The Music.AI” w 2024 roku

Skąd inspiracja do poruszenia właśnie tego tematu? Od czego zaczęłaś pracę nad swoim pomysłem?

Tegoroczny scenariusz zainspirowała moja córka Katarzyna, która od najmłodszych lat towarzyszy mi w tej drodze. Jej pierwszy występ w musicalu miał miejsce już w 2015 roku (Musical Sabotaż”). Z oryginalnego pomysłu zostało niewiele motywów, ale niewątpliwie to było zarzewie. Na castingu wybraliśmy aktorki i aktorów, pozapisywałam sobie trochę skojarzeń z nimi po pierwszym spotkaniu i wymyśliłam postaci.  

Potem te nitki jakoś się posplatały w mojej głowie i spłynęły na papier, aby następnie mogły ujawnić się w interpretacji naszych aktorów. Temat przemijania, utraconych szans, skomplikowanych relacji jest mi bardzo bliski z racji pracy w moim gabinecie psychoterapeutycznym, ale też osobiście, bo półmetek  już raczej za mną – co nie zmienia faktu, że żyję z ogromnym apetytem i smakiem, które wraz z upływem lat tylko się wyostrzają. 

Podobnie jak u moich ulubionych artystek – Meryl Streep, Danuty Szaflarskiej, Aliny Janowskiej, Ireny Kwiatkowskiej, Maryli Rodowicz, Urszuli Dudziak. To osoby, które nigdy nie bały się cieszyć życiem. Ten spektakl to taki mój skromny hołd dla nich oraz wyraz mojej witalności, bo kończąc kolejne studia po 50-tce, czuję, że nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa.

To Twój debiut jako reżyserki, ale za to w poprzednich edycjach występowałaś na scenie. Jak to wspominasz?

To jest przygoda, która naznaczyła moje życie! Dzięki niej skończyłam szkołę aktorską, a teraz ciągnie za sobą moją Kasię, która już regularnie wraz z przyjaciółkami stanowi obsadę spektaklu. Tańczy w prawie wszystkich układach choreograficznych, które, nawiasem mówiąc, ogromnie polecam, bo na scenie robią ogromne wrażenie! Dzięki udziałowi w tym projekcie mam poczucie, że robimy coś sensownego nie tylko dla siebie, ale też przede wszystkim dla beneficjentów projektu. Utrzymuję zresztą od lat kontakt z całą rodziną jednego z nich. Obecnie działamy na rzecz wyrównywania szans młodych ludzi, którym los poskąpił dużych możliwości – cieszę się, że z serdecznością możemy wspierać Fundację Hearty.

Zawsze mówiłam, że zespół musicalu to moja wielka, irlandzka rodzina i choć na przestrzeni lat wymienia się obsada, to przyjaźnie trwają, a w każdej edycji poznaję kogoś, kto poza talentem i pracowitością ma też wielkie serce. Wspaniały zespół przygotowuje ten musical!

Musical "The Music.AI", który realizowaliśmy rok wcześniej

Czy to doświadczenie pomogło Ci w tworzeniu scenariusza?

Na pewno pomogła mi świadomość specyfiki tego projektu. Po tylu latach wiemy, co może śmieszyć naszą publiczność, jakie są nasze zasoby i ograniczenia, a także dokąd możemy pofrunąć, a  gdzie kończy się nasza twórcza fantazja. Najbardziej pomógł mi casting i wizyta w Centrum Kongresowym ICE Kraków, gdzie wystawiamy nasz Musical, zapoznanie się z aktorami i sceną. Poza tym również szeroka lista proponowanych przebojów od mojej córki Katarzyny, która pełni zaszczytną funkcję asystentki reżysera!

Chciałam też zaznaczyć, że scenariusz rozwija się na próbach, każdy coś w niego wnosi, każdy daje jakąś cząstkę siebie, tworzą się nowe gagi, kwestie, sytuacje sceniczne proponowane przez aktorów i aktorki. Cieszy mnie, że to taki żywy twór. 

Zobacz Musical na żywo! Kup bilety i wesprzyj dzieci i młodzież.

Co chciałabyś, aby poczuli widzowie, oglądając „Star Dust”?

Na pewno chciałabym, żeby się dobrze bawili i z teatru wyszli syci doznań artystycznych: aktorskich, wokalnych, tanecznych. Chciałabym też, żeby zostało w nich poczucie, że życie nie kończy się przed osiemdziesiątką, a w zasadzie po niej również nie! Mam nadzieję, że polubią nasze postaci, które są galerią oryginalnych typów, jak to artyści…

Jak zachęciłabyś naszych potencjalnych widzów do zobaczenia Musicalu – podczas premiery 15 grudnia, jak i podczas kolejnych dwóch spektakli 16 grudnia oraz 30 stycznia?

Po pierwsze, pomożecie młodym ludziom, którzy tej pomocy potrzebują. Po drugie, zobaczycie pracowników i pracowniczki korporacji, którzy wstając od biurek, pokazują się w zupełnie nieoczekiwanych odsłonach. Po trzecie, z dużym prawdopodobieństwem pośmiejecie się i może nawet wzruszycie. Coś pięknego i niedrogo!! Oczywiście, nie licząc godzin spędzonych na próbach, hektolitrów potu i dłuuugich godzin ćwiczenia tekstu…

Zapraszam bardzo serdecznie, bo jestem dumna z zespołu ludzi, którzy włożyli tyle serca i talentu w realizację naszego projektu! Należą im się brawa, a do tego potrzebujemy Was – naszych Widzów. 

Chcesz dołączyć do Serdecznej Społeczności i wspierać młodzież? 
Skontaktuj się z nami!

Share on facebook
Udostępnij
Share on linkedin
Udostępnij